Największa rabata odzyskana ;-)

Największa i jedna z pierwszych. Powstała trochę przypadkiem, bo miejsce miało w moich planach zupełnie inne przeznaczenie. Podczas kopania stawu ziemia była rozplantowana w dwa miejsca -  pod domek i pod altanę. Chodziło o utworzenie znacznego podwyższenia terenu, tak by przy ewentualnych zalewach bobrowych, domek i planowana altana stały ok. pół metra wyżej. Domek stanął, stoi i patrzy z góry na resztę ogrodu ;-) Ma też spory ganek cudny do siedzenia, biesiadowania, odpoczynku. 

Budowanie altany powoli przestawało mieć sens, a spory prostokąt podwyższonego terenu czekał na nowy pomysł. Ten nadszedł razem z dostawą szarogłazu - mojego ukochanego kamienia w tym ogrodzie. Mam z niego ścieżki, obrzeża, wytycza podziały na rabatach, jest w suchych strumieniach. Tym razem dostawca niestety pomylił gabaraty i zamiast małych lub średnich  kamieni, dostałach potężne głazy.  Z części powstała ścieżka do szaleciku, resztę postawnowiłam wykorzystać jako element nowej, wielkiej rabaty właśnie w miejsce planowanej altany.

UWAGA! Będą zdjęcia z 2018 roku! 


Te dwa pogięte drzewka to moje obecne graby giganty.


Głazy stworzyły ramy, a potem były lata kolejnych nasadzeń. Dzisiaj po oczyszczeniu z chwastów  i masy traw, które wkrótce przejęły by rabatę, to jest to samo miejsce po 8 latach.





Liczba roślin jaka była sadzona tutaj przez kolejne lata idzie w dziesiątki. Ile strat? Połowa, jeśli nie więcej. I znowu puste miejsca, bo tej zimie znowu kolejne straty. Przywykłam, dosadzę, ale i tak cieszę się tym co jest.

Na dzisiaj tyle. Jutro pokażę widoczki ogólne i sporo kwiatów. 

 

======== Po edycji. 

Popatrzyłam na kilka zdjęć z kolejnych lat.





 I tak co rok - nowe rośliny, bo stare zniknęły. Te ostatnie to 2022. Jeszcze dodam z kolejnych lat....

Komentarze

Popularne posty