Dziki Borków - część druga.

Zgodnie z planem - dzisiaj część druga. Niestety nie wszystko da się pokazać. Z nieznanego mi powodu zdjęcia z tej mojej bobrowej części nie zapisały się prawidłowo. Będzie za to cienisty zakątek z paprociami, hostami, brunnerami, rutewką, ciemiernikami ... jest tam tego znacznie więcej, ale jeszcze mało widoczne.

No to moje cieniste chaszcze. Zaczynam jednak od jednego zdjęcia znad rzeczki - tu brunnery w gąszczu nacierających nawłoci. Ta nasza mimoza to moje utrapienie. Rośnie wokół wszędzie i gdybym nie usuwała regularnie, byłaby tylko ona i lokalne trawy.

Ta rutewka - Nimbus Pink - to jedna z wielu, ktora polubiła Borków. U mnie jest w półcieniu, na patelni nie dawała rady.








Jak widać ciemiernik zdobią nadal.

Na koniec rabata po prawej stronie przy schodkach do drewniaczka. Są tu bodziszki korzeniaste, rudbekia Sun Ka Ching, smotrawa okazała, berberysy.


Po latach prób i błędów, przesadzania, szukania miejsca dla źle rosnących roślin, masy kompostu od kretów, regularnego wywrywania chwastów jednak powoli mam coraz bogatszy roślinowo ogród. Ogród to cudnie ciężka praca, wieczna, bez końca i to jest wspaniałe!

Pozdrawiam wiecznych ogrodników! (Bez odniesienia do 'Constant Gardener") ;-)))) 

Komentarze

Popularne posty