Przymrozki?
Pisanie o pogodzie uważam za stratę czasu, ale jak mi jutro rodgersje znowu wymarzną, to chyba jednak wyemigruję do Afryki ;-) W sumie mam doświadczenie, tyle tylko, że Nigeria obecnie to raczej nie jest miejsce do życia. No można by się długo zastanawiać, gdzie jeszcze jest miejsce do życia i raczej trudno by było znaleźć idealne. Toteż Borków uważam za miejsce właściwe ;-))) Ale ten wicher?
No nic, hosty posadzone, kukliki zwisłe kolejne wykopane z łąki i posadzone na rabacie, smocza przycięta, a w stawie bogactwo - irysy i lilie.
Nad stawem mała kalina koralowa pięknie kwitnie. Wreszcie bez mszyc!
Te kukliki z łąki rosną już pod czeremchą. To trudne miejsce, ale łąkowe dadzą radą. Na razie dzwonki posadzone tydzień temu, też jakoś rosną. Za płotem to już ziemia niczyja i niestety tło dla rabatki niezbyt śliczne. Za to pień tej czeremchy cudny.
Na tej samej rabacie rośnie krwiściąg w odmianie Minor. W przeciwieństwie do wąskolistnego, który dorasta do 70 cm i ma duże kwiaty jak szczotka do butelek ;-), ten jest najwyżej 20-centyrmetrowy, a kwiaty ma jak poziomki na patyku. Wąskolistny jest pod drewniaczkiem, obok bodziszka korzeniastego, tojeści orzęsionej i berberysów.
Minor ma zupełnie inne liście, w tym egzemplarzu jeszcze są. Drugi posadzony już zjedzony przez kopytne. Te koziołki zeżarły też nowe przyrosty na dębach, a wcześniej obgryzły kwiaty firletkom :-(
Pokażę rabatkę z hostami, chociaż nie powinnam, bo jest nieco satyryczna ;-) Za rok może... Jedynie bodziszek żałobny całkiem ładny i pasuje do nowej hosty o czerwonych nóżkach. Hosty się rozrosną szybko, brunnera odrsta po ataku morzu ;-) firletka dodaje koloru, a sadzonki kocimiętki uzupełnią miejsce. Pod koniec sezonu może już być ciekawie.
Przy robieniu sadzonek z kocimiętki ściełam kwiatowe łodyżki i postawiłam w drewniaczku na stole, gdzie już było bardzo niebiesko ;-) W tym domowym zaciszu odpoczywam między kolejnymi godzinami ogrodowania.
Jeszcze pokażę alejkę sadźcową za domkiem. Te wysokie kępy to sadziec koniopiasty. Mam go wyłącznie z sadzonek łąkowych, jest piękny, kiedy kwitnie, a dorasta do nawet 1,5 metra i więcej.
Jutro przyjadą kolejne hosty i kolejne tawuły. Będą mi towrzyszyć przez weekend, stojąc na coraz bardziej pustym balkonie. Od poniedziału to już tylko Borków!














Komentarze
Prześlij komentarz