Nowe trawy.
Koniec lata, jesień to moim zdaniem najlepszy czas na sadzenie traw. Sadzenie! Nie dzielenie. Nasze własne zasoby trawiaste najlepiej dzielić wczesną wiosną, zanim ruszy wegetacja. Przy sadzeniu nowych egzemplarzy teraz przynajmniej widać, co sadzimy ;-) Większości traw do maja to nawet nie widać w ogrodzie.
Tworząc nowe rabaty, odnawiając stare teraz już muszę dodawać trawy. Nie wyobrażam sobie rabat - jakichkolwiek - bez dodanych traw. Sztuka w tym, by dobrać je rozmiarem, kolorem, wyglądem do pozostałych nasadzeń.
Jestem teraz na etapie tworzenia, przerabiania, naprawiania kilku miejsc w Borkowie. Dzisiaj dojechały nowe trawy. Tylko trzy, bo wciąż testuję nowego dostawcę, ale po dwóch pudełkach szczęścia, chyba zostaną wierną klientką.
Dzisiejsze trawki
Nie reklamuję, jedynie dzielę się doświadczeniem, bo sama chętnie czytam opinie o dostawcach, zanim coś kupię. To drugi zakup w sadowniczy.pl i na pewno będą następne. Już są. Kolejne trawy zamówione, a koszt dostawy zredukowany do 5,00 zł!
Oczywiście proso o tej porze roku to trawa około jednego metra wysokości, ta moja została przycięta, ale to nie ma znaczenia. Ważne to, co w ziemi.
Oczywiście na Złotą rabatę się nie nadają. Natomiast Turzyca sztywna Bowles Golden będzie tu idealna. Rośnie u mnie pod gankiem i złoci się pięknie ;-)
To są zdjęcia z czerwca. Teraz jest trzy razy większa. Jutro zrobię jej aktualne zdjęcie.
Seslerii dotąd nie miałam! Mam dziwne wrażenie, że uzupełni rabatkę jeżówkową.
Póki co rośliny jak zwykle czekają na balkonie w kolorowym towarzystwie.
Jutro kolejne sadzenie, a pogoda nie taka upalna, jak termometry straszą. To jednak koniec sierpnia.
Komentarze
Prześlij komentarz