Domowo, balkonowo.
No trudno inaczej, zawieje, mroziki, ale najgorszy to ten wiatr. Nie jest to pogoda na wizyty wśród pól. Domowo też się dzieje, to i wykorzystuję czas na dalsze kreacje balkonowe ;-)
Stokrotki, żeniszki, pierwiosnki, bratki i mamy niemal komplet na Wielkanoc.
Od środka 'zimuje' kordylina i kielichowiec. Kordylina czeka na lato, a kielichowiec na sprzyjające warunki pogodowe.
Jeszcze tu wrócę przed świętami, zatem tylko wytrzymałości wobec tej pogodowej huśtawki życzę.


Komentarze
Prześlij komentarz