14 maja - po koszeniu

 Piękny dzień, mnóstwo pracy wykonanej. Obrazki z dzisiaj.


W przyszłym tygodniu czyszczenie ścieżek żwirowych obowiązkowe ;-)


Początki nowej rabaty nad trzecim strumieniem. Jak zwykle u mnie powolutku ;-) A dąb czerwony ma liście jak chore, ale to u niego norma. Na początku są takie zwinięte.

Świdośliwy kwitną

Obiele na razie tylko zielone, do kwitnienia im jeszcze daleko.

Mam żółtą rabatkę, ale tylko chwilowo. Wkrótce będzie niebieska. Orliki giganty pod jarzębiną już w pakach, bodziszek wielkokwiatowy w kolejce. Teraz mam łąkowe jaskry i knieć razem z wilczomleczem złocistym i smagliczką.




Nieskoszone trawy nad stawem i w paru miejscach wzdłuż ścieżek. Są tu na razie jaskry, wkrótce zakwitną kukliki, a potem firletki. W niektórych miejscach powsiewałam jednoroczne. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Pogoda pozwoliła pracować długo. Pochmurno, deszczyk tylko pokropił, wprawdzie niebo huczało grzmotami od czasu do czasu i straszyło czarnymi chmurami, ale na tym się skończyło. Wykosiłam wszędzie, gdzie miałam wykosić, wszystko rośnie, ale jakoś bardzo powoli. Za bardzo mi to nie przeszkadza, chociaż jak oglądam zdjęcia z ogrodów na południu kraju, to trochę mi żal, że nie mam takiego buszu. 


Komentarze

  1. Jeszcze piękniejszy wydaje mi się twój ogród po twoim komentarzu u mnie :))) Marzę o mostku w ogrodzie i ciągle coś pilniejszego jest :) Pozdrowienia zostawiam :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło to ujęłaś. Mostki w ogrodzie jak i wszelkiego rodzaju tzw. mała architektura ogrodowa to jednak takie dodające uroku elementy. A brak czasu, a i sił to i mój problem. Chciałabym móc zrobić chociaż dwa razy tyle co robię, ale nie daję rady ;-)
      Dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  2. Właśnie wróciłam...jutro poczytam i napiszę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ jestem ciekawa Twojej relacji z wędrówek. Znając Twój talent do obserwacji i przekazywania ich potem innym, to będzie uczta dla zmysłów.

      Usuń
    2. Oglądam i oglądam Twój ogród... jaskry nawet u mnie na klepisku się pokazały, miałam kiedyś ich więcej, jaskry zaczynają szaleć na polach, widziałam ich cale łany, jaskry i rzeżucha tworzą najpiękniejsze kobierce, nad Narwią i Biebrzą też. Smagliczka przy ogrodach i w ogradiach az razi w oczy swoją intensywną zółcia..caly świat jest żółto- zielony, cudny. Zielono u Ciebie , kojąco wpływa bardzo taka przyroda.
      A wczoraj wieczorem wróciłam po 5 dniowym krążeniu po kraju a szczególnie po oklplicach Biebrzy , wstawałąm o 4rano , kładlam się okolo 22. Zmęczonam!!! A zdjęć mnóstwo i kiedyś opiszę wrażenia.
      Aaa...już kwitnie rzepak!

      Usuń
    3. Po takich wojażach mój ogródeczek wsiowy, co tu oglądać! U mnie kobierców nie ma, bo skosiłam, ale taki przyjęłam plan, by nie była to łąka, tylko ogród. Jednocześnie kombinuję jak mieć ciastko, i zjeść ciastko ;-) Ma te nieskoszone połacie, chronię jak mogę fajne gatunki łąkowe.
      Wyobrażam sobie jak jesteś zmęczona, ale to akurat dobre zmęczenie. Tym bardziej dziękuję za odwiedziny i wpis w albumie ;-)))
      Czekam na relacje !

      Usuń

Prześlij komentarz