Ten ostatni dzień...

Dzisiaj po raz ostatni byłam w pracy!

Obiegówka kompletna, obowiązki przekazane, kwiaty, ogrom pięknych słów, pamiątkowe prezenty i jestem wolny emeryt!  Emerytka! Z radością czekam na to, co moja natura i niespokojny umysł podsunie mi za chwilę. Jedno jest pewne - tych lat przede mną nie spędzę na kanapie ogladając telewizję. Choćby dlatego, że jej nie mam i mieć nie zamierzam. Przede mną wiele nowych wyzwań - w czwartek kopiemy studnię głębinową ;-)

Bardzo piękne lata za mną, bardzo piękne lata przede mną. To jest wspaniały dzień pięknego końca i pięknego początku.

I te obrazki tego dowodzą ;-)

Ja w moim pięknym domu, w otoczeniu kwiatów i pięknych pamiątek z calego życia.





A ten piękny jedwabny szal przyjechał do mnie aż z Rzymu. Dziękuję Marzenko!

 

Jestem more than happy! Mam jeszcze siły, by nadal cieszyć się każdym następnym dniem. A zmarszczki są tylko dowodem, jak długo i intensywnie żyję. Na pewno nie zamienię ich na plastikową twarz spod skalpela.  

Dziękuję Wszystkim, losowi, sobie samej. Bo siła jest w nas. 

 

Komentarze

Popularne posty