Emeryt Wolny Jest!

Jeszcze chwileczę, jeszcze momencik... pankracowy tekścik, by nie było zbyt poważnie, bo dzień bardzo dobry i radosny. Dzisiaj ustaliłam zakończenie pracy w PJATK z dniem 30 września.

Każde rozstanie z pracodawcą to gigantyczny stres. Ja mam to szczęście, że zmieniając pracę wiele razy w moim długim i bogatym życiu, mogłam mieć wspaniały komfort porozumienia i przyjaznego rozstania. Może znaczenie miało też to, że rozstawałam się z wielkimi potentatami tego rynku pracy i nie tylko.

Po kolei: 

Polska Akademia Nauk, Instytut Kultury Materialnej, 1976-1989 (z przerwą na pobyt w Nigerii)

Bank Światowy, The World Bank, 1991-1998;

Kancelaria Prezydenta RP, 2000-2004;

Ambasada RP w Londynie, 2004-2008;

Kancelaria Prezydenta RP, 2008-2011;

Polsko Japońska Akdemia Technik Komputerowych, 2014-2026;

1 października 2026 będę po prostu emerytką!

Z ogrodem!

 


 Moja praca była dla mnie zawsze ważna, zawsze priorytetem. Chyba były okresy pracoholizmu 24/7. A może tylko nadążanie za potrzebami i obowiązkami? 

Bo nie da się pracować dobrze, bez poświęcenia czasem wiele z własnego życia. Nie żałuję ani jednego dnia, bo żaden z tych dni nie byl ani nudny, ani stracony, a ja miałam poczucie własnej wartości i wartości tego, co wnosiłam swoją praca do tych instytucji.

Do ogrodu wracam wkrotce ;-) 

 

Komentarze

Popularne posty