Ebonizacja.

Ebonizacja to proces chemicznego barwienia drewna na głęboką czarną barwę, imitująca heban, poprzez reakcję garbników zawartych w drewnie (np. dąb) z roztworem żelaza, najczęściej octem z wełną stalową. Jest to metoda naturalna, która nie przykrywa rysunku drewna, a jedynie zmienia jego kolor w głębi struktury. Tyle od AI.

Jak nie trudno się domyślić moje zainteresowanie tym procesem barwienia drewna wynika z nieodpartej potrzeby postarzenia Pana Ulika ;-) Efekt uzyskany przy pomocy mułu był nieco za słaby i pokusa pełnego ściemnienia rzeźby był po prostu nie do przezwyciężenia.

Mikstura octu jabłkowego z siatką stalową stała już od kilku dni nabierając koloru mocnej herbaty. Zawiozłam, pomalowałam i jestem prawie happy. Jeszcze drobne poprawki next week, ale efekt jest.



Możliwe jest uzykanie pełnej czerni, ale tego nie chciałam. W rzeczywistości kolor jest bardziej szary, ale w dzisiejszym słońcu na zdjęciu jest bardzie brązowy. W paru miejscach octan żelaza nie wniknął dostatecznie mocno - np. na brodzie i to właśnie będę jeszcze poprawiać. Ale to dopiero w następnym tygodniu, jak nowa mikstura naciągnie ;-) 

Poza tym jutro montuję nowy zestaw do monitoringu nocnego, a w piątek będzie instalacja w Borkowie. W obecnej kamerce wypaliły się diody podczerwieni i w nocy mam bardzo niewyraźny obraz, a lubię podglądać, co tam u mnie za zwierzyna sobie chodzi.

Dzisiaj nie tylko czerniłam rzeźbę - sadziłam znowu nowe rośliny, porządkowałam ostatni pozimowy bałagan, ale też wygrzewałam się w słońcu ;-))) Piękny dzień był dzisiaj.

Nowe są: Baptisia 'Lemon Meringue', Lepiężnik różowy oraz Firletka poszarpana 'Jenny'. Firletki mam sporo lokalnej, ale ostatnio jakby zanikała, a ta jest bardziej bogata w kwiatki ;-) To zdjęcie z netu


a to posadzona u mnie ;-)


 Pozostałe sadzonki w podobne fazie, ale  poczekamy.



 Baptysję mam od wielu lat, ale niebieską. Rośnie doskonale, to teraz może uda się z taką:
 

Zdjęcie ze strony Black sheep Perennials

Peonie nie zmarzły


 Parzydło mniejsze i większe w kilku miejscach


Na rabatkach coraz gęściej ;-) Tojeść orzęsiona 'Firecracker' to o tej prze roku świetny wypełniacz pustych miejsc. Jest nieco ekspansywna, ale bardzo łatwa do usunięcia, a jak kwitnie to jest po prostu piękna.


Jedyne zmartwienie to susza. Oto jak wygląda ziemia na rabatkach


Jakiś deszcz w zapowiedziach jest. Oby!

   

Komentarze

Popularne posty